EWAKUACJA SZKÓŁ

KORONAWIRUS

KOMUNIKAT KOMINIARZE

SEZON GRZEWCZY

SZERSZENIE, OSY...

OSTRZEŻENIA METEO

KAMPANIA 4U

ANIMUS FORTIS

FUNDACJA PSP

ZOSTAŃ STRAŻAKIEM

PLATFORMA E-LEARNING

Tragiczny wypadek

Jedna osoba poniosła śmierć na miejscu, jedna z obrażeniami trafiła śmigłowcem do wrocławskiego szpitala w wyniku wypadku do jakiego doszło w piątkowe popołudnie 27 listopada 2015 roku.

Zgłoszenie do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Krotoszynie wpłynęło o godzinie 14:17. Ze zgłoszenia wynikało, że zderzyły się dwa samochody: bus z samochodem ciężarowym.

Dyżurny Operacyjny Powiatu po przyjęciu zgłoszenia wysłał do miejsca zdarzenia samochód ratownictwa technicznego i samochód gaśniczy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej PSP z Krotoszyna i samochód gaśniczy z OSP Krotoszyn.

To co zobaczyli strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia przeszło ich oczekiwania. W kompletnie rozbitym busie pozostawała osoba poszkodowana uwięziona w strzępach blach i karoserii samochodu, w kabinie ciężarowego samochodu do przewozu drewna uwięziony był kierowca.

Przybyły tuż za strażakami lekarz Zespołu Ratownictwa Medycznego stwierdził zgon osoby podróżującej busem. Strażacy niezwłocznie przystąpili do uwalniania kierowcy samochodu ciężarowego. Zmiażdżona i zdeformowana konstrukcja kabiny skutecznie uwięziła rannego kierowcę.

Cały sprzęt hydrauliczny będący na wyposażeniu samochodów JRG i OSP został użyty, by centymetr po centymetrze ciąć blachę, odginać ją by nie spowodować dodatkowych obrażeń, a zbliżyć się do kierowcy. Na miejsce wypadku zostały zadysponowane dodatkowe samochody ratownictwa technicznego z OSP Biadki i OSP Sulmierzyce, Lekarz Zespołu Ratownictwa Medycznego zadysponował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który po niespełna 30 minutach był na miejscu. Lekarze monitorowali stan poszkodowanego, a strażacy z mozołem i determinacją tnąc konstrukcje kabiny zbliżali się do poszkodowanego.

Czas…presja czasu…obsługa śmigłowca z niecierpliwością czekała na uwolnienie poszkodowanego. Zapadał zmrok…pogarszały się warunki atmosferyczne…ale jest nadzieja…słychać głosy ratowników… „ostani kawałek blachy odcięty, poszkodowany uwolniony, dajcie nosze…” strażacy z ratownikami medycznymi układają poszkodowanego na noszach i ewakuują do karetki, a następnie do śmigłowca. Przychodzi ulga…walka z karoserią kabiny i z czasem opłaciła się…w powietrzu słychać warkot…strażacy podnoszą głowy do góry…tak to śmigłowiec odlatuje z poszkodowanym. Satysfakcja z dobrze spełnionego obowiązku – kolejne życie ludzkie zostało uratowane.

Strażacy użyli wszelkich sposobów i technik ratowniczych co poskutkowało tym, że po godzinnej walce z nieustępliwą konstrukcją samochodu dotarli do poszkodowanego. Po czynnościach dochodzeniowych policji i prokuratora z jezdni usunięto części pojazdów, usunięto płyny eksploatacyjne doprowadzając drogę do przejezdności. Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśni postępowanie odpowiednich służb. Działania trwały 6 godzin 23 minuty.

Opracowanie: bryg. Tomasz Niciejewski

Zdjęcia: JRG PSP Krotoszyn

 

 

 

 

 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!